Pokazywanie postów oznaczonych etykietą królik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą królik. Pokaż wszystkie posty

31 sierpnia 2013

Idzie jesień...

Jesienna garderoba Majki powoli nabiera rozmiarów.


Po prostu nie mogłam przejść obojętnie obok tych króliczych gadżetów :)  


I to nie jest tak, że ja na siłę Mai wkładam w ręce te uszate stworzenia... że tylko króliki i nic poza nimi... O nie!!!
Zimno nie było a Maja chodziła w tej czapce po sklepie i zdjąć nie chciała... więc chyba coś jest na rzeczy... i nie tylko ja mam tę manię króliczą :):):)


czapka - Reserved
kapcie - Pepco

♥♥♥
Magda 
 

17 sierpnia 2013

Jarmark Jagielloński w Lublinie

W Lublinie trwa właśnie Jarmark Jagielloński. Na Starym Mieście można podziwiać dzieła twórców ludowych z Polski, ale także Ukrainy, Białorusi czy Litwy.
Podobnie jak w roku ubiegłym teraz też wybrałam się podziwiać niesamowite rękodzieło. Jarmark cieszy się ogromnym zainteresowaniem - pierwszego dnia ledwo dało się przejść, trzeba było się wręcz przeciskać :) 
Sztuka i rzemiosło było jednak tego warte!

Zainteresowanych odsyłam na FB: Jarmark Jagielloński,
a ja pokażę tylko to co sama upolowałam.

Nie byłabym sobą gdybym do domu wróciła bez króliczka!

Dzieło przemiłej młodej Białorusinki po prostu musiało być moje i Mai! Królik na plecach ma dwa guziczki albowiem całe ciało królika to worek/pokrowiec - jak to określiła twórczyni: służy do przechowywania piżamki i póki co taką też funkcję pełni w Majkowym pokoju :) 

Druga zdobycz znalazła się w naszym domu podstępem... Gdy mijaliśmy stoisko tego rzemieślnika to przyznam, że autentycznie się przeraziłam. Na słupku wisiały takie oto ryby -upiorne potwory z nieprzyjaznymi minami. 
Mój mąż jednak był innego zdania - Jemu się te maszkary spodobały... Pokręciłam głową mówiąc "W życiu! Nie ma mowy!" i poszłam z Mają na kolejny stragan. Odwracam się, patrzę -mężul się gdzieś zagubił w tłumie... Myślę sobie: no ładnie, jak my się znajdziemy w tym ścisku? Minęła chwila... Jest! Wyłania się z miną zadowoloną od ucha do ucha i zawiniątkiem w ręku, które to skrywało owo straszydło:
 Teraz gdy już się oswoiłam z tym potworem to już mi się podoba, nawet bardzo podoba! :) Ryba wykonana jest z jakieś masy, może glinki, pociągnięta niedbale lecz pięknie i efektownie kolorowym szkliwem i przytwierdzona do kawałka opalonej drewnianej deski, która obłędnie pachnie ogniskowym dymem :)

 Poniżej jeszcze kwiaty z ubiegłorocznego Jarmarku.
 
W roli wazonu słój upolowany na targu staroci jakiś czas temu - ma piękną i niepowtarzalną barwę!

Stragany jarmarczne można odwiedzić jeszcze jutro (może podjadę jeszcze raz :)).

♥♥♥
Magda 

27 maja 2013

Nowy królik w rodzinie :)

Czerwiec to miesiąc, w którym Maja obłowi się w prezenty: Dzień Dziecka i urodzinki (już drugie :))

Rozpoczęłam więc maraton prezentowy i córa dostała dziś rano nowego KRÓLIKA-PODUCHĘ.


Ten sztruks jest tak niesamowicie miękki, że sama chętnie bym się na niej położyła :)



Pokusiłam się też o nowy rodzaj chustki na Majkową głowę - wersja z daszkiem:



4 kwietnia 2013

Poduszka - motyl

W nawiązaniu przedmiotowo-kolorystycznym dziś temat: MOTYL.
Poduszka ta jest spójnikiem między ostatnią poduchą króliczą, a motylami na ścianie, które pokazywałam tutaj.
 

 

Kilka słów o moim dużym/dziennym pokoju:
Pokój do jasnych nie należy: grafitowe obicia wypoczynku, meble wenge, szare ściany i okna od zachodu ( które dają mnóstwo światła latem jednak w porze jesienno zimowej, gdy po południu próżno szukać jakichkolwiek promieni słońca) sprawiają że jest ciemno. 
Nie jest to pomieszczenie łaskawe dla manewrów dekoracyjnych... Przerabiałam już róże, fiolety, czerwienie, za każdym razem efekt mnie nie zadowalał. Sporym problemem jest sam odcień szarości na ścianie - z założenia miał być to ciepły gołębi kolor, takim wydawał się na wzornikach w sklepie. Okazało się jednak, że w świetle domowym a nie sklepowym i na powierzchni znacznie większej niż kwadrat 30x30cm jest to kolor wpadający w fioletową niebieskość ;/ Długo nad tym ubolewałam ale tak już zostało i trzeba się było przyzwyczaić... :) Mebli też nie wymienię, mogę jedynie rozważać zmianę obicia sofy, fotela i podnóżka, bo jest to Ikeowy Ektorp, który kombinacji kolorystycznych ma wiele, ale to też już większe przedsięwzięcie finansowe.


Dlatego też ratuję się dodatkami - próbuję, przymierzam, przestawiam :).
Wydaje mi się, że te dwie szaro-niebieskie poduchy wkomponowały się całkiem nieźle. Krata mimo iż szara to w odcieniu bardzo delikatnych naprawdę rozjaśnia ciężką sofę. Obok białe firanki, białe ramki na ścianach, jakieś inne bzdeciki i chyba na chwilę obecną jestem zadowolona z efektu :)

1 kwietnia 2013

Poduszka - królik

Co lubię?
- króliki
- turkusy/błękity/lazury
- poduszki na sofie w ilości jak największej

Co z tego wyszło?
A no taka kombinacja :)

Królik jest cudownie miły w dotyku - nie wiem czy widać to na zdjęciu, ale tkanina ma delikatny meszek, który chciałoby się głaskać cały czas :) 
Wzdłuż dolnego boku wszyty jest kryty zamek - nie wiedziałam, że to takie proste i przyjemne: zszyć bok, podszyć zamek, rozpruć bok i gotowe!

Jestem bardzo zadowolona z efektu a poduszka przypadła do gustu również innej fance króliczków zamieszkującej nasze domostwo :)



Muszę przyznać, że szycie poduszek bardzo mi się spodobało i mam już pomysł na komplet do powyższej. Wykonanie wkrótce :)

♥♥♥
Magda

23 marca 2013

Wiosenny wianek

No i gdzie ta wiosna??? Chyba tylko w kalendarzu niestety....
Wywołuję ją więc pastelowym wiankiem kwiecisto-wielkanocnym :)




Misję przywołania wiosny wspiera dekoracja na komodzie: 
- porcelanowy królik i jajka (solniczka i pieprzniczka, ale tak mnie urzekły, że nie mam serca wykorzystywać ich na razie zgodnie z przeznaczeniem)
- drewniane malowane domki
- kwiatek w konewce
 


Mam ogromną nadzieję że wiosna nie każe na siebie zbyt długo czekać... :)