Tak mnie naszło i spontanicznie powstał kolaż z moich prac (choć nie tylko :))
Dziś zrobiłam sobie dzień bez szycia - musiałam poobijać się w tej materii po prostu :P. Trzeba odpocząć, odświeżyć umysł i uporządkować pomysły, a jest ich tyle że ho ho ho tylko czasu brak, no za krótka ta doba i tyle :)
Dobrej nocy, lecę do łóżka rozmyślać nad kolejnym projektem :)
13 czerwca 2012
10 czerwca 2012
Maja - 1 Urodziny !!!
Wczoraj MAJECZKA SKOŃCZYŁA ROCZEK !!!
Nie wiem sama kiedy to minęło - z małego niekontaktowego szkrabika wyrosła duża dziewczynka która już tyle rozumie i jest taką radością dla nas że nie ma słów by to opisać!!!Z tej niesamowitej okazji odbyło się przyjęcie z wielkim tortem ozdobionym piękną świeczką, była cała rodzina, dużo prezentów i mnóstwo zdjęć.
Torcik zrobiony przez Babcię i ozdobiony przez Tatunia smakował baaardzo - ostatnio Maja nauczyła się mówić "mniam" i powtarza cały czas gdy w zasięgu Jej wzroku jest jedzenie :)
Mała Baletnica
Chociaż chyba bardziej Królewna :)
Żeby nie było że tylko prywata to o szyciu też będzie :)Korona i spódnica baletnicy wyszły spod mojej maszyny. Uszyłam też girlandę zielono-różową na okno, która w przyszłości zawiśnie w pokoiku Majki. Całości wystroju dopełniały balony w zielono- różowe kwiatki i zielone serwetki w różowe grochy :)
3 czerwca 2012
Poduszka i kotylion
Wczoraj byłyśmy z Mają na przyjęciu urodzinowym z okazji skończenia 1 roczku przez Młodą Damę - Krysię - jeszcze raz sto lat Słoneczko!!! :)
Oprócz wybranego prezentu uszyłam jeszcze poduszkę: wykonana jest z bardzo milutkiego sztruksu, aplikacje motylkowe zrobione na wzór motylka który zrobiła dla Krysi Jej Mama, kolorystyka zielono-kremowa bo w takich barwach jest Krysiny pokój.
Co do prezentu głównego - był lekki ale powierzchniowo duży co zrodziło problem w postaci niemożności znalezienia tak wielkiej torebki prezentowej - na lubelszczyźnie takich nie uświadczysz, ozdobiłam więc pakunek kotylionem. Mama Krysi jest fanką kropek i zieleni co wzięłam pod uwagę :)
Oprócz wybranego prezentu uszyłam jeszcze poduszkę: wykonana jest z bardzo milutkiego sztruksu, aplikacje motylkowe zrobione na wzór motylka który zrobiła dla Krysi Jej Mama, kolorystyka zielono-kremowa bo w takich barwach jest Krysiny pokój.
Co do prezentu głównego - był lekki ale powierzchniowo duży co zrodziło problem w postaci niemożności znalezienia tak wielkiej torebki prezentowej - na lubelszczyźnie takich nie uświadczysz, ozdobiłam więc pakunek kotylionem. Mama Krysi jest fanką kropek i zieleni co wzięłam pod uwagę :)
Proszę Państwa - oto Miś
Miś powstał dziś:)
Przed wyjściem na rodzinny obiad (czytaj: nie mam obiadu - do kogo by tu się wbić...? ale na swoje usprawiedliwienie dodam że mężula nie ma przez weekend, ja wczoraj też wyjeżdżałam z Mają więc nie było ani dla kogo ani kiedy gotować :)) tak mnie naszło i powstał:
- różowiutki bo lubię ten kolor, cóż zrobić ;)
- milutki bo z flaneli,
- mięciutki bo wypełniony hipoalergicznym puchem.
Gdy tylko ucięłam ostatnią nitkę zniknął tak:
Miś okazał się świetnym wycieraczem do śliny, a kto spotkał moje dziecko to że Maja ślini się na potęgę :):):)
PS.
Zapomniałam dodać że misia szyło mi się tak szybko łatwo i przyjemnie bo skorzystałam ze wzoru udostępnionego przez Kinię ja Jej blogu: Igielnia - jestem fanką Jej talentu :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)








