16 października 2013

Anioł NO.1

Przedstawiam mojego pierwszego tildowego anioła!!!
 Wersja łazienkowa - w piżamowych spodniach i ciepłym szlafroku, wszak mamy już połowę października hi hi :) :) :)


Nie wiem czemu do tej pory nie podjęłam się szycia aniołów - są świetne! I od razu uszyłam drugiego, który czeka tylko na odzienie :)


Nie potrafię jeszcze tworzyć fantazyjnych fryzur, ba, nawet to "uczesanie" okazało się problematyczne, ale udało się, anioł łysy nie jest :D



♥♥♥
Magda
 

1 października 2013

Różowy Kapturek

Przyszła jesień - letnia sukienka to za mało, do kompletu niezbędna jest kurteczka.

 

Długo podziwiałam, aż w końcu się odważyłam - okazało się, że płaszczyk z kapturem na podszewce szyje się całkiem przyjemnie.


W tym wydaniu długie uszy wyglądają całkiem sympatycznie :)


Poniżej kilka zbliżeń na szczegóły, m.in. podszewkę i kaptur.
Przez chwilę króliczka miała smutasową minę, ale kompletnie nie pasował do niej taki wyraz twarzy, więc już się uśmiecha :)


♥♥♥
Magda

29 września 2013

Królik pod kołnierzem

Prawie 1,5 roku temu szyłam elegancką króliczkę, teraz przyszła pora na elegancką wersje w męskim wydaniu :)


Spróbowałam uszyć nową wersję króliczego odzienia i za trzecim razem trafiłam - nie dość, że koszula z kołnierzykiem, to jeszcze rękawy z mankietami! :)

 
Uszy też są nieco zmienione w porównaniu do moich wcześniejszych króliczków: dłuższe, bardziej owalne i inaczej przyszywane. (Jednak im dłużej przyglądam się efektowi końcowemu tym bardziej skłaniam się chyba ku pierwotnej wersji uszu...) 


Pora jesienno-zimowa niestety nie sprzyja robieniu zdjęć we wnętrzu domu, zwłaszcza, jeśli próbuję dokonać tego w ciągu tygodnia po pracy - po godz.17 marne szanse... muszę czekać do weekendu z pstrykaniem...

♥♥♥
Magda

15 września 2013

Nowy projekt: DOMEK/PÓŁKA

Dziś nie będzie o królikach (choć szycie ciągle w toku)...
Dziś będzie o pomyśle, który chodził mi po głowie od dłuższego czasu...

Lubię gadżety we wnętrzach: oglądać, podziwiać, czasem nawet mieć. Ale jak już mam mieć, to oprócz walorów estetycznych chcę, aby opcja funkcjonalności też była spełniona w jakimś stopniu. Nie lubię tzw. durnostojek lub inaczej -kurzołapaczy. Są oczywiście wyjątki, gdy coś mnie zachwyci tak bardzo, że po prostu MUSZĘ to mieć i brak użyteczności owego przedmiotu kompletnie mnie nie rusza :). Lubię też rękodzieło, satysfakcji z własnoręcznie wykonanego przedmiotu nie można niczym zastąpić.

Oglądam sobie różne blogi wnętrzarskie, zaglądam do sklepów z pięknymi akcesoriami i tak to w jednym to w drugim miejscu pojawiały się mini-półeczki. Czasem zwykłe prostokątne, innym razem w kształcie domku. Jednobarwne, białe lub w kolorze lub "wytapetowane" pięknymi wzorami. 
Patrzyłam, podziwiałam, wzdychałam... Zaczęłam szukać...
W końcu ZNALAZŁAM i zabrałam się do dzieła.

Tak oto powstał prototyp:  
 DOMEK - PÓŁKA



Zastosowanie i przeznaczenie wszelakie.
Dla mamy - na ulubioną biżuterię lub inne "przydasie"
Dla córeczki - na małe laleczki czy kucyki Pony
Dla synka - na resorki czy figurki wojowników
Dla taty? - pomysłowy tata też znajdzie jakieś przeznaczenie.

   


W zależności od koloru czy wykończenia - świetny element wystroju dla każdego domownika.

Podoba się? Chcecie?
Piszcie!
Wykonam! :)



♥♥♥
Magda